sobota, 31 grudnia 2016

3. Zakończenie 2016 roku!~

grudnia 31, 2016 6 Comments
Miesięczna przerwa... *facepalm*
No nie powiem, że nie, planowałam pisać regularnie tak jak na początku na pingerze x'D
Dzisiejszy post też ne jest do końca taki, jaki miał być- chciałam zrobić trochę zdjęć Marysi, ale akurat na okres bez szkoły zachorowałam :<< I tak czuję się już lepiej, wreszcie wyjdę z domu po dłuższym czasie ^_^
Ostatnio wspominałam, że poza tymi najnowszymi i wyprzedanymi modelami (których na 100% przez BARDZO długi czas nie mam zamiaru zapraszać do mojej gromadki) mam już te, które chciałam i czekam na 2 ostatnie- jedna zamieszkała na półce już na początku grudnia, druga dopiero na święta, gdyż była prezentem mikołajkowo-urodzinowo-bożonarodzeniowo-imieninowym. Tak, te wszystkie okazje w niewielkim odstępie :3 Miałam zamiar przedstawić je za ok. 2-3 posty, ale jak już wcześniej wspomniałam- byłam chora i mam tylko ich słabe fotki >_< Wybaczcie, że nie składam życzeń na święta/ Nowy Rok, lecz uważam to za zbędne :pp Sama dziwnie się czuję, gdy ktoś mi składa, więęęęc.
Zdecydowanie wstawiałam za mało postów; mam nadzieję, iż poprawię się w 2017 (chociaż te próby poprawy i tak zazwyczaj nikomu nie wychodzą lel)
Także poznajcie moje (póki co ostatnie) kruszynki ♥ I wybaczcie fakt, że zdjęcia są okropne, naprawdę chciałam coś wstawić na koniec 2016 ;w;

Jako pierwszą przedstawię Wam Vixen




Jeszcze zanim kupiłam Carolyn marzyłam o tym, aby posiadać właśnie te 3 Dalki, które mam ^U^ Póki co nie chcę za dużo mówić o niej i innych mieszkańcach mojego domku, powoli ogarniam ich osobowości i historie; dopóki nie będą skończone przynajmniej w 80% to nie zdradzę za dużo :d
Jednak mogę już ogłosić, że foszki będą się ze sobą przyjaźnić... 

A panną kończącą to ciągłe kupowanie została ona, najcudowniejszy plastik o szarych włosach:




Dla niej imienia póki co nie mam, ale to tylko kwestia czasu c: Osobiście myślę nad Pandora, jednak zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

Cieszę się, że wreszcie osiągnęłam to co chciałam; wierzcie lub nie, kupowanie tylu lalek wcale nie sprawia radości... Tylko szkoda by było, gdyby miały się wyprzedać, soooo >_<  Teraz mogę się skupić na moich perełciach.

Następne posty powinny już wyglądać jak typowe posty na innych blogach o tej tematyce; sam blog wygląda inaczej niż wcześniej i nie razi kolorami po oczach xD

To do zobaczenia w 2017 roku!

Edit: Kupiłam jeszcze więcej lalek.